Wiedeńskie wspomnienia: Kaiserschmarrn

08:46:00

Wpis sponsorowany


Zamknij na chwilę oczy. Przywołaj w myślach miejsce, które stanowi dla Ciebie inspirację. Dom babci na wsi? Designerskie wnętrze znajomych? A może miasto, które odwiedziłeś w czasie wakacji?

Dla mnie takim miejscem jest Wiedeń.

 


Z przyjemnością wracam do zdjęć, które zrobiłam w tym mieście. Wiedeń zachwyca stylem, elegancją, sztuką. Intryguje mnie swoim klimatem, ulicami tętniącymi życiem, historią. To miejsce, które pachnie kawą i struclą jabłkową, a świeże pieczywo dostaniemy na każdym kroku. To miejsce, gdzie ludzie chętnie wychodzą wieczorem, spotykając się z grupą znajomych na lampkę wina lub kufel piwa. Z przyjemnością można zgubić się wśród pięknych uliczek, a komunikacja miejska nie spóźnia się nawet o minutę. Wiedeń tętni życiem i sprawia, że nie sposób o nim zapomnieć!


Z każdej podróży przywożę mnóstwo zdjęć i mnóstwo inspiracji, także tych kulinarnych. Apfelstrudel już czeka w kolejce na wypróbowanie, dzisiaj jednak dzień zaczynam od omletu cesarskiego. 
Kaiserschmarrn, bo tak brzmi oryginalna nazwa, to omlet, który z pozoru wygląda, jakby ktoś nieumiejętnie próbował przewrócić go na drugą stronę. Jest podarty na kawałki - nie przez niezdarność kucharza, lecz zgodnie z oryginalną recepturą. W Austrii podaje się go na śniadanie oraz na deser; obsypany cukrem pudrem, z rodzynkami, owocami lub powidłami. 

Dziś poranek spędzam we własnej kuchni, lecz czuję się niemal jak w Wiedniu. Na talerzu mam puszyste, biszkoptowe kawałki z odrobiną cukru pudru i rodzynkami. Do tego dobra kawa w kubku przywiezionym z tego pięknego miasta. Zapraszam Was na śniadanie w wiedeńskim stylu!




Składniki na 1 dużą porcję:
  • 2 jajka
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
  • szczypta soli
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • garść rodzynek
  • 1/4 szklanki rumu
  • 125 ml mleka
  • 1 łyżka masła
  • cukier puder do posypania

Rodzynki zalać rumem i odstawić na 10 minut.
Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Odstawić.
Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na jasną i puszystą masę. Stopniowo dodawać mleko, ciągle miksując. Dodać przesianą mąkę, odsączone z rumu rodzynki i krótko zmiksować. Pianę z białek delikatnie wymieszać z ciastem łopatką, nie tracąc puszystej struktury.
Na patelni rozgrzać masło. Wlać ciasto i smażyć omlet pod przykryciem, aż do zrumienienia spodu. Następnie łopatką podzielić omlet na ćwiartki, każdą z nich przewrócić na drugą stronę. Używając dwóch widelców rozerwać każdą część na kawałki, cały czas smażąc. Przełożyć na talerz, posypać cukrem pudrem. Podawać z powidłami śliwkowymi.

Smacznego!

Wiele inspiracji z podróży i nie tylko znajdziecie na stronie Westwing

You Might Also Like

1 komentarze

  1. Ach, ten Wiedeń... Niezmiennie zachwyca :) Pamiętam, że zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia :) A ten omlet pasuje do tego miasta, zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!
Anonimowy użytkowniku, zostaw proszę swoje imię lub nick - będzie mi miło wiedzieć, z kim mam do czynienia :)

myTaste.pl

Polub blog na Facebooku

Obserwatorzy