Orkiszowe bajgle z czarnuszką

09:11:00

Pamiętam te czasy, kiedy do Krakowa mogłam dostać się jedynie pociągiem z Katowic (ponad 2 godziny jazdy, o rany..) albo odwiedzałam to miasto w czasie szkolnych wycieczek autokarem. Tak naprawdę to było stosunkowo niedawno, ale aż trudno mi w to uwierzyć. Teraz problemem jest raczej, który środek transportu wybrać, żeby było najszybciej, najtaniej i najwygodniej. Ale nie o tym chciałam.
Pamiętam, jak każdy mój pobyt w Krakowie musiał być ukoronowany przywiezieniem pamiątki - obwarzanka. Przynajmniej jednego, ale zazwyczaj kilku. W sumie to wciąż kultywuję tę tradycję, chociaż już raczej ograniczam się do zjedzenia jednej sztuki na miejscu. Bo przecież można upiec sobie podobne pieczywo w domowym zaciszu :)



I chociaż doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że bajgle to coś innego niż obwarzanki, mają wiele wspólnych cech. Zarówno wizualnych, jak i smakowych. Nie muszę więc chyba mówić, że domowe bajgle pokochałam miłością od pierwszego wejrzenia. Tym bardziej, że to mój debiut. Tym mocniej, że tato po spróbowaniu powiedział: o, upiekłaś obwarzanki!

Nie ma to jak własny wypiek. Jaka duma, jaki smak! :) Orkiszowa wersja bajgli, posypana czarnuszką, bardzo mi posmakowała. Zachęcam do wypróbowania!


Zmodyfikowałam przepis z Lawendowego Domu.

Składniki na około 10 sztuk:
  • 300 g mąki orkiszowej
  • 200 g mąki pszennej
  • opakowanie (7g) drożdży instant 
  • łyżeczka cukru
  • łyżeczka soli
  • 300 ml ciepłej wody
  • 50 ml oleju
  • 2 łyżki miodu
  • białko do posmarowania bajgli
  • czarnuszka do posypania (można zastąpić makiem lub sezamem)

Obie mąki przesiać do miski i wymieszać z cukrem, solą i drożdżami. Ciepłą wodę wymieszać z olejem. Cały czas mieszając wlewać stopniowo płyn do suchych składników. Dokładnie zagnieść ciasto, tak by wszystkie składniki się połączyły, a następnie wyrabiać przynajmniej 10 minut. Gotowe ciasto powinno być elastyczne i miękkie. Z ciasta odrywać równe porcje (ok 10). Każdą uformować w wałek o średnicy ok. półtora cm i skleić oba końce. Uformowane bajgle ułożyć na stolnicy lekko oprószonej mąką, przykryć ściereczką i odstawić na około 1 godzinę do wyrośnięcia. 
Piekarnik rozgrzać do 220 st. W dużym garnku zagotować wodę, dodać do niej miód i szczyptę soli. Przygotować blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Wyrośnięte bajgle wkładać partiami do gotującej się wody. Gotować po 2 minuty z każdej strony, następnie wyławiać cedzakową łyżką i układać na blasze. Posmarować białkiem posypać czarnuszką. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 20 minut, do ładnego zrumienienia. 
Smacznego!

You Might Also Like

4 komentarze

  1. chętnie zjadłabym takiego domowego bajgla, już wieki ich nie piekłam! Twoje wyszły świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham bajgle, chce jednego! <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!
Anonimowy użytkowniku, zostaw proszę swoje imię lub nick - będzie mi miło wiedzieć, z kim mam do czynienia :)

myTaste.pl

Polub blog na Facebooku

Obserwatorzy