V półfinał BlogerChef!

07:28:00

Od V Półfinału BlogerChef minęło już dwa tygodnie, a ja dopiero teraz znalazłam czas na pozbieranie wszystkich wspomnień w jedną spójną całość. Zapraszam wszystkich do przeczytania mojej relacji!



Zacznę od początku. Kiedy dowiedziałam się, że moje przepisy zostały wytypowane do półfinałowych zmagań, nie posiadałam się z radości! Gotowanie sprawia mi ogromną przyjemność, ale docenienie moich wysiłków, możliwość rozwoju i poznawania nowych ludzi to dopiero prawdziwa korzyść blogowania :) 

V półfinał konkursu BlogerChef, już ostatni w tej edycji, odbył się w przepięknym Hotelu Zamku Lubliniec****. Tematem przewodnim tego spotkania była kuchnia wegetariańska - jak dla mnie, idealnie!

Ogólny plan całej imprezy przedstawiał się następująco: w piątek miało miejsce uroczyste powitanie gości przez organizatorów, warsztaty kulinarne "Wege -zdrowo, łatwo, szybko" oraz wykwintna kolacja połączona z pokazem winiarskim zorganizowaną przez Winnice Fronton. Sami widzicie - sporo wrażeń jak na jeden dzień! 




Warsztaty poprowadził szef kuchni Hotelu Zamku Lubliniec, Michał Jarzombek, oraz jego zastępca Bartek Oremba. Przygotowaliśmy różnokolorowe sałatki (buraczki z serem kozim i octem balsamicznym - pycha!), pasty wegańskie (z tofu i wasabi oraz z ciecierzycy z tahini) i warzywne ratatuj z ciastem francuskim. Bartek pokazał nam też, jak smakują warzywa i owoce wędzone na różnych rodzajach drewna. Oryginalne w smaku doznania!
Na deser przygotowaliśmy sorbet...z soków warzywnych i owocowych. A wszystko to przy udziale ciekłego azotu :)


Nie wiem, jak na kolację zapatrywali się zagorzali miłośnicy mięsa, ale ja byłam zadowolona z potraw, które nam serwowano. Roladki serowe na przystawkę, krem z porów, faszerowany pomidor z polentą a na deser torcik bezowy z mrożoną bitą śmietaną - tego wieczoru nie odeszłam od stołu głodna :) Wspaniały wieczór zakończył pokaz winiarski połączony z degustacją. Pyszne wina i wspaniała, przyjazna atmosfera - czego chcieć więcej?



 Sobota była w całości poświęcona konkursowemu gotowaniu. Najpierw wypełniliśmy test wiedzy, którego tematyka dotyczyła kuchni wegetariańskiej i asortymentu marki Fit&Easy - głównego sponsora tego półfinału. Jeśli jesteście ciekawi, na jakie pytania musieliśmy odpowiedzieć - zapraszam na bloga Kasi Szatkowskiej, autorki testu :) (klik)


Przy losowaniu drużyn powtarzałam w myślach - bylebym nie gotowała jako pierwsza! I oczywiście przekorny los sprawił, że moje obawy się spełniły ;) Na szczęście z pomocą wspaniałej drużyny udało nam się przyrządzić moje potrawy zgodnie z planem. Co przygotowałam? Na przystawkę mus z buraków i fety z grzankami. A na danie główne - sałatkę z piersią kurczaka w winie, z karmelizowaną cebulą i żurawiną (klik)






6 godzin gotowania konkursowych dań było całkiem męczącym zadaniem. Dlatego wszyscy z niecierpliwością czekaliśmy na wyniki. Tego dnia na podium stanęły dwie dziewczyny z Podlasia - Elwira (II miejsce) i Joasia (zwyciężczyni V półfinału). Obie zasługują na wielkie gratulacje! :)



Mimo, że zwyciężyć mogła była tylko jedna osoba, chyba każdy uczestnik poczuł się wygrany. Przede wszystkim dlatego, że udało się nam zrealizować swoje przepisy bez większych zakłóceń, w przyjaznej, bardzo pomocnej atmosferze! Każdy z nas dostał od Jury cenne rady, które na pewno polepszą nasze działania w kuchni. Dodatkowo bardzo miłym akcentem były upominki od sponsorów konkursu - marki Home&You, Appetita, Ole!, Bakalland, Jan Niezbędny i Fit&Easy, a także od firmy Sony, dzięki której na czas pobytu w Hotelu mogliśmy korzystać z nowoczesnych tabletów. Uśmiechy nie schodziły więc z naszej twarzy :)



Zmęczeni, ale zadowoleni, po konkursie mogliśmy także uczestniczyć w warsztatach prowadzonych przez Jana Kuronia, który pokazał nam, jak szybko przyrządzić pyszne sałatki i dressingi. Zaplanowany na wieczór grill niestety nie odbył się z powodu niesprzyjającej pogody, ale mimo to mogliśmy spróbować pysznych dań we wnętrzu zamku. Mieliśmy też możliwość zwiedzania ciężarówek "Pars", które prezentowały się bardzo ciekawie!


Cały pobyt w Zamku Lubliniec zapisał się w mojej pamięci jako wspaniała przygoda. Uśmiech nie schodzi mi z twarzy do tej pory, kiedy o tym pomyślę! :) Dziękuję z całego serca organizatorom - Kasi i Markowi, sponsorom konkursu, gospodarzom Hotelu, Jury i wszystkim uczestnikom: Joasi, Elwirze, Angelice, Kasi, Kindze, Kasi i Pawłowi, których było mi bardzo miło poznać! Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy mieli okazję się spotkać :)



You Might Also Like

2 komentarze

  1. fajne wspomnienia i nowe doświadczenie :) warto brać udział w takich wydarzeniach! tyle radości to daje, że nie sposób się nie uśmiechać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem coś o tych wspomnieniach... :D
    To jest the best czas ever :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!
Anonimowy użytkowniku, zostaw proszę swoje imię lub nick - będzie mi miło wiedzieć, z kim mam do czynienia :)

myTaste.pl

Polub blog na Facebooku

Obserwatorzy