(Nie)zwykły omlet

09:47:00

"Przecież to zwykły omlet. Nuda..." Tak. Ale tylko na pierwszy rzut oka.
Wystarczy bowiem spróbować odrobinę, żeby przekonać się o jego wyjątkowości. Więc jaki jest? Kremowy, dzięki twarogowi. Treściwy, dzięki otrębom. Po prostu rozpływa się w ustach... i wcale nie przypomina zwyczajnego omletu. Nie wierzycie? Jest tylko jeden sposób, żeby przekonać się o tym, czy mówię prawdę. Musicie go spróbować.



Składniki:
3 łyżki otrębów (użyłam granulowanych otrębów z aronią - jeśli weźmiecie zwykłe, bez dodatków smakowych, warto wzbogacić omlet o minimalnie większą ilość cukru lub np. ekstrakt waniliowy)
1/3 szkl. mleka
100 g twarogu (użyłam półtłustego w kostce)
1 duże jajko
pół łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru
szczypta soli
odrobina oleju do smażenia (u mnie kokosowy)
ulubione dodatki

Otręby zalać mlekiem, odstawić na ok. 10 minut. Po tym czasie dodać do nich twaróg i zblendować całość na gładką masę. Dodać cukier, ew. ekstrakt, proszek do pieczenia oraz żółtko. Wymieszać.
Białko ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Dodać do masy serowo-otrębowej, bardzo delikatnie mieszając.
Na patelni rozgrzać odrobinę oleju, wylać na nią masę. Po kilkunastu sekundach omlet przewrócić na drugą stronę i smażyć, aż będzie rumiany. Przełożyć na talerz, podawać z ulubionymi dodatkami.
Smacznego!


PS bardzo chciałam zrobić zdjęcie przekroju, żebyście widzieli jego strukturę.. Ale niestety te dwa zdjęcia to jedyne, które mam. Potem aparat powiedział: bateria wyczerpana. Co za niedopaczenie... ;)

You Might Also Like

10 komentarze

  1. Podoba mi się ten omlet ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakim cudem ja jeszcze nie mam Twojego bloga w obserwowanych?
    Omlet wygląda bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. omlet z dodatkiem twarogu to już nie tyle omlet, co placuszek, ale i tak pysznie! :)
    Ja byłabym zachwycona, gdyby ktoś uraczył mnie czymś takim <3
    i te pomarańcze!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Choć nie jestem wielką fanką omletów, ten wygląda naprawdę w porządku. No i niby tylko dwa zdjęcia, ale jakie ładne!

    OdpowiedzUsuń
  5. wierzę wierzę, bo sama już twarogowy próbowałam i zdecydowanie podbił moje podniebienie - lubię takie delikatne, rozpływające się w ustach śniadania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam pytanie:) jaką konsystencję ma omlet pod koniec przygotowań? Pytam, bo mi wyszedł bardzo delikatny i dość rzadki, nie wiem, czy przez to, że zamiast jednego jajka dodałam dwa:/ ostatecznie wyszedł wieelki, nie dał się przewrócić na drugą stronę i kicha była :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten omlet jest delikatny, ale nie powinien być rzadki - myślę, że to wina dodatkowego jajka. Jeśli widzę, że konsystencja jest nieodpowiednia, zwykle dodaje nieco więcej suchych składników, tj mąki, otrębów lub płatków owsianych. Przykro mi,że nie wyszło. Mam nadzieję że następna próba będzie udana :)
      Ja ze swojej strony polecam jabłkowy omlet owsianych (przepis również jest na blogu), który robię niemal codziennie i zawsze wychodzi pyszny :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz!
Anonimowy użytkowniku, zostaw proszę swoje imię lub nick - będzie mi miło wiedzieć, z kim mam do czynienia :)

myTaste.pl

Polub blog na Facebooku

Obserwatorzy