Pieczone kotleciki sojowe

09:03:00

Nic nie poradzę, że tak bardzo lubię różnego rodzaju kotlety. Szczególnie te w wersji wege, chociaż dobrym mielonym też nie pogardzę ;) Tym razem poeksperymentowałam z soją. I powiem szczerze, że jestem bardzo zadowolona z efektu. Złociste dzięki panierce z kaszy kukurydzianej, delikatne, nie rozpadające się, foremne. Pieczone w piekarniku, chociaż usmażone na patelni też z pewnością zdałyby egzamin. Jedynie czas gotowania soi może być kłopotliwy... Ale jeśli dobrze rozplanujemy przygotowanie takich kotlecików, nie powinien to być problem :) Polecam!




Składniki:
1,5 szkl. ugotowanej soi
1 duża cebula
1 ząbek czosnku
1 jajko + 1 żółtko
1 łyżeczka soli
pieprz, chili, zioła prowansalskie
2 łyżki oleju
1 łyżka masła
kasza kukurydziana do obtoczenia

Ziarna soi zalać zimną wodą, odstawić na całą noc. Rano odcedzić, dolać świeżej wody i gotować do miękkości przez ok. 2 godziny.
Odmierzyć 1,5 szklanki ugotowanej soi. Przełożyć do wysokiego naczynia, zblendować na gładką masę.
Cebulkę drobno posiekać, podsmażyć na maśle, aż będzie rumiana. Przełożyć do soi, dodać jajko i żółtko, czosnek przeciśnięty przez praskę, olej i przyprawy. Dobrze wymieszać. Z masy formować niewielkie kotlety, obtaczać w kaszy kukurydzianej, układać na wyłożonej papierem blaszce. Piec przez 20-25 minut w temp. 180 stopni, w połowie czasu obrócić kotlety na drugą stronę. Podawać z sosem, np. pomidorowym.
Smacznego!

You Might Also Like

11 komentarze

  1. Fantastyczna propozycja na obiadek (▰˘◡˘▰)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo.. kolor faktycznie zachwyca! :)
    Soję zawsze można ugotować dzień wcześniej i mieć już gotową :)
    Osobiście nie mam nic przeciwko mięsu, ani wegańskiej potrawie-dlatego z miłą chęcią zjadłabym i te i te z mięcha ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. tak bardzo podobają mi się pomysły na te kotleciki, czy z soi czy z ciecierzycy :) sama muszę się kiedyś za nie zabrać, bo nie tylko świetnie smakują, ale mają też znakomity kolor :) tak pozytywnie w kuchni, lubię to :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To wprost przeciwnie niż ja, nie lubię kotletów. Żadnych...
    Ale już prędzej zjem jakiegoś wege-sojowego, niż tradycyjne mięsne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy można czymś zastąpić tą kaszę kukurydzianą, bo akurat nie mam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne! mogą być otręby lub bułka tarta :)

      Usuń
  6. Zrobiłam z kaszą kuku i śmiało mogę polecić. Do tego jeszcze ziemniaczki na parze i surówa. Mniam mniam! Syto i zdrowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację! Cieszę się, że smakowało :)

      Usuń
  7. Kotlety fajne ale pomysł zeby obtoczyć w kaszy do bani. Po upieczeniu ta kasza jest twarda i psuje smak po prostu. piekłam 25 min z termoobiegiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że kasza kaszy nie równa. Niektóre są drobne, inne nieco grubsze. Może to wpłynęło na Twoje kotlety?
      Cieszę się jednak, że smakowało.
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz!
Anonimowy użytkowniku, zostaw proszę swoje imię lub nick - będzie mi miło wiedzieć, z kim mam do czynienia :)

myTaste.pl

Polub blog na Facebooku

Obserwatorzy