Pieczona papryka z chilli con carne

06:38:00

Szare komórki odżywiam kolorowym jedzeniem. Zawzięcie dekoruję notatki kolorowymi zakreślaczami. Nie daję się przytłoczyć nadmiarowi obowiązków. Codziennie znajdzie się przecież chociaż mały, pozytywny element..



Nadziewana, pieczona papryka z chilli con carne

Składniki:
3 duże papryki czerwone
450 g mięsa mielonego
1 puszka pomidorów
1/2 puszki kukurydzy
1/2 puszki czerwonej fasoli
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
1 łyżka masła
duża szczypta chilli
sól, pieprz, przyprawa do dań meksykańskich (lub zioła prowansalskie)
2 łyżki koncentratu pomidorowego
ryź biały - u mnie paraboiled Britta
starty żółty ser do posypania

Papryki umyć, przekroić na pół, wydrążyć gniazda nasienne. Oprószyć solą i pieprzem, wstawić do nagrzanego piekarnika (180 stopni) i podpiec przez 15-20 minut.
Przygotować farsz:
Na maśle podsmażyć drobno pokrojoną cebulę. Gdy się zrumieni, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i chwilę razem smażyć. Zestawić z ognia.
W dużej, głębokiej patelni lub garnku podsmażyć mięso mielone z chilli i przyprawami. Dodać cebulkę z czosnkiem i smażyć, często mieszając. Pod koniec dodać puszkę pomidorów, koncentrat pomidorowy, kukurydzę i fasolkę. Wymieszać, poddusić, aż pomidory się rozpadną. Spróbować, doprawić do smaku.
Ugotować ryż.
Paprykę wyjąć z piekarnika, nadziewać ją ryżem i chilli con carne. Posypać żółtym serem, wstawić do piekarnika i piec jeszcze przez 20 minut.

Smacznego!

PS - druga połówka papryki ze zdjęcia została nadziana tym samym, z tym że na zdjęciu widać ją przed nałożeniem mięsnego farszu :)

You Might Also Like

13 komentarze

  1. bardzo lubię chilli con carne, ale w takiej wersji go jeszcze nie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. takie pyszne nadziewane papryki to na pewno pozytywny element dnia :) a jaki smaczny! podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam nadziewane papryki! Taka wersja mi się bardzo podoba! Smak wspaniały ma na pewno, no i jakie kolorowe jest to danie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już abstrahując od mojej paprykowej miłości, która każe mi zjadać prawie całą codziennie przed kolacją - uwielbiam chili con carne!:) I te kolory na talerzu... i w notatkach! Też zakreślałam czym się da, łatwiej się uczy - chyba:) Teraz się nie uczę, ale i tak cały terminarz jest pozaznaczany kolorowymi flamastrami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny pomysł:) bardzo lubię nadziewane warzywa:D

    OdpowiedzUsuń
  6. jak tam zaliczenie z polityki gospodarczej ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całkiem nieźle, ale wyników jeszcze nie ma ;)

      Usuń
    2. my mieliśmy po 2-3 dniach :) z matematyki też się nie bój, bo jeden i ten sam egzamin od lat dr Balcerowicz-Szkutnik daje :) tylko dane zmienia i ewentualnie jedno zadanie :) gorzej w II semestrze :D

      Usuń
    3. ;) też studiujesz GZP? Byłoby miło, gdybym znała chociaż Twoje imię... :)

      Usuń
  7. właśnie chodzi za mną ostatnio chęć na faszerowane warzywka :) może zrobię jutro wg twojego przepisu ? :) dzięki i pozdrowienia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam, to pyszne i sycące danie :)
      pozdrawiam! :)

      Usuń
  8. To nadzienie do papryki<3 Uwielbiam chilli con carne!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!
Anonimowy użytkowniku, zostaw proszę swoje imię lub nick - będzie mi miło wiedzieć, z kim mam do czynienia :)

myTaste.pl

Polub blog na Facebooku

Obserwatorzy