Kalafiorowe burgery

10:30:00

O mojej miłości do wege burgerów wspominałam już wielokrotnie. I tym razem powtórzę - bezmięsny obiad w takiej wersji jest dla mnie chyba na pierwszym miejscu! W lodówce zauważyłam główkę kalafiora. Lubię go, ale.. Jest taki zwyczajny. Bez wyrazu. Jakby go tak połączyć z przyprawami i uformować kotleciki? Poszukałam, pomyślałam...  i tak powstały przepyszne kalafiorowe burgery. Wyszło mi ich na tyle dużo, że spokojnie mogłam zapakować je do lunchboxa na następny dzień spędzony na uczelni. Gorąco polecam

Inspirowałam się przepisem znalezionym na blogu Jadłonomia.


Składniki:
główka kalafiora
100 g kaszy mannej
50 g sezamu (użyłam słonecznika)
50 g bułki tartej
50 ml oleju
kawałek imbiru starty na tarce (około 3 cm)  (pominęłam)
skórka otarta z połowy cytryny (cytrynę należy najpierw wyparzyć!)
szczypta chili
garść posiekanej kolendry albo natki pietruszki
sól i pieprz
ząbek czosnku
olej do smażenia

Przygotowanie:

Kalafiora ugotować w osolonej wodzie do miękkości. Ostudzić, rozgnieść, używając tłuczka do ziemniaków. Dodać pozostałe składniki, dobrze wymieszać, aż utworzą jednolitą masę. Formować małe kotleciki, obtaczać je w bułce tartej. Smażyć na rozgrzanym oleju, aż będą złociste. Podawać z ulubionymi dodatkami - u mnie szpinak i sałatka. Smacznego!

You Might Also Like

10 komentarze

  1. Lubię kalafiora więc i takie burgery mi posmakują ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam kalafiora au mnie leży wielki i nie miałam na niego pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny pomysł na burgery, odmiana od mięsnych obiadów, które zresztą rzadko jadam :p zapiszę i zrobię sobie kiedyś na obiadek, bo jestem wielką fanką wszelkich warzywnych placków itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O rety, przypomniałaś mi o czymś podobnym, co zwykło się jadać w moim domu nazywając to kalafiorowymi kotlecikami:) Pyszności...!

    OdpowiedzUsuń
  5. znam, stosuję, baaaardzo lubię, oj baaardzo <3
    Ale i tak uważam, że sama główka też jest pyszna! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. były pyyyszne potwierdzam, miałam zaszczyt spróbować ;dd
    polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. o, jakoś mi to danie umknęło, ale nic straconego! Przepis bardzo ciekawy i do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak myślisz dałby się te kotlety zrobić w piekarniku? Jeśli tak to ile trzeba by je było piec i w jakiej temp? Czy coś jeszcze trzeba by było zmienić w porównaniu do smażenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że można spróbować upiec je w 180 stopniach przez ok. 30 minut, przewracając je delikatnie w połowie pieczenia. Jednak nie gwarantuje, że zachowają kształt i nie rozlecą się, bo nie próbowałam takiej metody w tym przypadku :) Składu bym nie zmieniła.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz!
Anonimowy użytkowniku, zostaw proszę swoje imię lub nick - będzie mi miło wiedzieć, z kim mam do czynienia :)

myTaste.pl

Jestem na

Durszlak.pl

Polub na Facebooku

Obserwatorzy