Pudding z tapioki na wspólne śniadanie!

08:56:00

Złośliwość rzeczy martwych. Mój aparat definitywnie powiedział swoje ostatnie słowo. Akurat dzisiaj, kiedy umówiłam się z Magdą na wspólne śniadanie... No cóż, nie chciałam tego przekładać, tym bardziej, że wszystko było dopięte na ostatni guzik. Tylko aparat  nie chce się włączyć. PRZEPRASZAM Was bardzo za jakość zdjęć z mojej jakże nowoczesnej komórki.


Pomysł na wspólne śniadanie z wykorzystaniem tapioki padł jeszcze podczas weekendu spędzonego z Madzią. Obie skusiłyśmy się wtedy na paczuszkę tych białych kuleczek, nie wiedząc do końca, czego się po nich spodziewać. Ale to właśnie jest najfajniejsze - odkrywanie nowych smaków! A w towarzystwie, mimo, że na odległość, jest jeszcze przyjemniej :)
Mój pudding z tapioki zrobiłam w wersji bananowo-waniliowej. Przygotowany wieczorem, wyjęty z lodówki rano. Przyjemnie jest go zjadać w towarzystwie, choćby tym wirtualnym :)

Składniki (1 spora porcja):
1/4 szkl. tapioki
1/2 szkl. wody
1 szkl. mleka
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
pół banana
2 łyżeczki cukru trzcinowego

Tapiokę zalać zimną wodą. Odstawić na minimum pół godziny (zostawiłam na dwie). Po tym czasie odcedzić na sicie.
Mleko zagotować z ekstraktem waniliowym i cukrem. Dodać pokrojonego w plasterki banana, chwilę pogotować. Wsypać namoczoną i odsączoną tapiokę, wymieszać. Gotować, ciągle mieszając, aż kuleczki zrobią się przezroczyste, a konsystencja będzie przypominała budyń (u mnie nie potrwało to długo, może 3 minuty). Przełożyć do pucharka lub salaterki, udekorować plasterkami banana i wiórkami kokosowymi. Podawać na ciepło lub na zimno.
Smacznego!


Dziękuję za kciuki, chyba pomogły :) Ale dla pewności, jeszcze nie puszczajcie!

Od wczoraj możecie polubić Planetę Smaku również na facebooku. 
Lubisz to? ;) klik

You Might Also Like

5 komentarze

  1. wow, genialnie to wygląda! A jakość wcale nie taka zła, ważne, że jest śniadanie :)
    I to jeszcze wspólne!

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja nie puszczam i przesyłam moc pozytywnej energii, żeby wszystko się poukładało po Twojej myśli. Ostatnie słowo aparatu...? Może da się go jakoś reanimować?:(

    Twoja komórka dała radę! Zresztą... najlepszy aparat nie odda smaku, prawda?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak się cieszę, że w końcu spróbowałyśmy razem tej tapioki! :-)
    Twoja wersja wygląda baaardzo smacznie! Jak pisałam już wcześniej - wydaje się być taka kremowa, pycha! :-)
    Kciuki trzymam nadal i nie mogę się doczekać szczegółów!

    OdpowiedzUsuń
  4. omomom jakie to pyszne !! tapiokę koniecznie muszę zakupić i zrobić takie cudeńko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co tam zdjęcie, ważne, że wspólne śniadanie się udało i nie wątpię, że było przepyszne! Będę próbować obydwu Waszych wersji :)
    A kciuki trzymam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!
Anonimowy użytkowniku, zostaw proszę swoje imię lub nick - będzie mi miło wiedzieć, z kim mam do czynienia :)

myTaste.pl

Polub blog na Facebooku

Obserwatorzy