Utylizacja poświątecznych ciast - bajaderki!

09:29:00

Kuchnia to jednak magiczne miejsce.
Leżały sobie na stole ostatnie kawałki ciasta. Drożdżowa choinka, jakieś szczątki sernika, kilka ciasteczek. Jakoś nikt nie mógł już na to patrzeć. A co dopiero - jeść.
A ja tak bardzo nie lubię marnotractwa. Wrzuciłam więc te wszystkie słodkie pozostałości do miski, rozdrobniłam je, dodałam parę składników - i oto powstały pyszne, wszystkim dobrze znane bajaderki.
W ten sposób te same kawałki ciasta, które domownicy omijali szerokim łukiem, zniknęły wciągu kilku godzin. I ktoś mi powie, że to nie jest magia? 





Składniki:
350 - 400g ciasta (u mnie lekko przyschnięte drożdżowe, kawałek sernika, ciasteczka korzenne)
3 łyżki masła orzechowego/nutelli
garstka orzechów (opcjonalnie)
150 g dżemu/marmolady
2 łyżki kakao
2 łyżki mleka (w zależności od stopnia wilgotności użytych ciast, można dodać więcej)
2 łyżki alkoholu (rum, likier, wódka, wino - co kto ma, co kto lubi ;) )

Najszybciej będzie przygotować bajaderki w malakserze/robocie kuchennym, ale można też posłużyć się własnymi rękami bądź mikserem. 
Ciasta rozdrobnić na piasek. Wszystkie składniki dobrze połączyć. Jeśli masa będzie bardzo lepiąca, można dodać jeszcze trochę suchych składników, np. pokruszonych ciastek albo schłodzić masę w lodówce (ja tak zrobiłam). Ze schłodzonej masy formować małe kuleczki. Wstawić je ponownie do lodówki, na ok. 20 min.

W tym czasie zrobić polewę: 
2 łyżki masła/margaryny
2 łyżeczki cukru
2 łyżeczki kakao
2 łyżeczki mleka/śmietanki słodkiej
Wszystkie składniki podgrzać w rondelku. Doprowadzić do wrzenia, ciągle mieszając. Zestawić z ognia. Przestudzić.

Bajaderki wyjąć z lodówki, polać polewą, dowolnie udekorować. Ja użyłam cukrowych śnieżynek i cukru perlistego, można wykorzystać wiórki kokosowe, orzechy, kakao - co macie akurat pod ręką :)
Schłodzić ponownie, aż polewa zastygnie. 


Smacznego! :)

You Might Also Like

14 komentarze

  1. taaa, znam problem z pozostałymi ciastami. u mnie jakoś je zwalczamy, ale.. jest ciężko :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Bajaderki są pyszne, chociaż z obeschniętych resztek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! taki recycling dobrze im służy :)

      Usuń
  3. ja już jakiś czas temu o tym myślałam, muszę teściowej podsunać ten pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, to nowe "życie" dla świątecznych słodkości :))

      Usuń
  4. u mnie po ciastach nie zostało ani śladu, co bardzo mnie cieszy :) ale świetny i pyszny sposób na resztki ciast :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie niestety nic nie zostało, ale dla takich bajaderek to może warto coś upiec :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam jeszcze kawalek keksu, wiec to fajna mysl ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie jeszcze pozostałości ciast, więc muszę jutro zrobić takie bajaderki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bajaderki to moje ulubione słodycze. Pyszności bez marnowania resztek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają bardzo ładnie i apetycznie, sama się zbieram, aby zrobić sama takie cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Otagowałam Cię, zapraszam do zabawy :))

    http://ugotowane-z-pasja.blogspot.com/2012/12/tag.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobne bajaderki na pewno zagoszczą i u mnie, bo też zostało mi trochę ciast po świętach;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!
Anonimowy użytkowniku, zostaw proszę swoje imię lub nick - będzie mi miło wiedzieć, z kim mam do czynienia :)

myTaste.pl

Jestem na

Durszlak.pl

Polub na Facebooku

Obserwatorzy