Śniadanie na chorobowym - omlet dyniowy

07:36:00

No i doigrałam się. Z pozoru zwykły suchy kaszel okazał się przyczyną kuracji antybiotykowej... Dostałam zwolnienie ze szkoły, ale mimo to muszę zaliczyć parę sprawdzianów. Klasa maturalna jest bezlitosna - tydzień bez szkoły = multum spraw do załatwienia i spiętrzające się zaległości.

W ramach pocieszenia zrobiłam omlet. Niby nic nadzwyczajnego, ale nie byle jaki, bo z dodatkiem puree z dyni. Jest puszysty i idealny na śniadanie. Podałam go z jogurtem naturalnym i posypałam pestkami i żurawiną. A co, należy mi się trochę witamin i minerałów ;)


Składniki (1 porcja):
2 jajka
2 łyżki puree z dyni
szczypta soli
masło do smażenia (1 łyżka)
ew. jogurt, cukier puder, pestki dyni - co lubicie - do podania

Białka oddzielić od żółtek, ubić je na sztywną pianę ze szczyptą soli. Żółtka zmiksować z puree z dyni. Dodać do piany, zmiksować do połączenia składników (max. 10 sekund wystarczy!). Na patelni rozgrzać masło. Wylać masę omletową, smażyć z każdej strony przez ok. minutę, przewrócić.
Mój patent na przewrócenie: do omletu od strony nieusmażonej przyłożyć pokrywkę od garnka, obrócić patelnię. Omlet zsunąć na patelnię z pokrywki. W takiej formie nie porwie się on i będzie dobrze wyglądał :)
Podawać z cukrem pudrem, jogurtem, puree dyniowym, bakaliami - według gustu.
Smacznego :)




You Might Also Like

13 komentarze

  1. Niesamowity pomysł z dodaniem tego pure z dyni, nie spotkałam się z tym. A kolor dostaje od tego bardzo ładny i aż miło spojrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) to był mój eksperyment, muszę przyznać że udany :)

      Usuń
  2. Mam w lodówce trochę musu z dyni...już wiem co zjem na śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszny. Tez siedzę w domu chora;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozdrawiam współtowarzyszkę choroby i życzę zdrowia ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ależ nie ma czego! :) Ja też spróbowałam jej dopiero w tym roku. Za pierwszym razem trafiłam na mało dojrzały okaz, przez co smak dyni mi nie zaimponował. Ale za to drugie podejście uważam za udane - dynia była dojrzała, słodka, miękka i intensywnie pomarańczowa.

      Usuń
  5. Ha! Tez tak przewracam :)
    Chorobowego nie zazdroszcze, ale omletu - i owszem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to widzę, że ten sposób jest popularny :) pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. dziękuję, Magdo :) zachęcam do spróbowania! :)

      Usuń
  7. znam ten ból, liceum to istna olimpiada.
    ale wracaj do zdrówka. z takimi pysznościami aż przyjemniej!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!
Anonimowy użytkowniku, zostaw proszę swoje imię lub nick - będzie mi miło wiedzieć, z kim mam do czynienia :)

myTaste.pl

Jestem na

Durszlak.pl

Polub na Facebooku

Obserwatorzy