niedziela, 2 sierpnia 2015

Słoneczny koktajl energetyzujący

Znacie drinka Tequila Sunrise? Zawsze podobały mi się jego barwy. Jednak drinki, jakby na to nie patrzeć, przeładowane są pustymi kaloriami. Nie znajdą więc miejsca w moim tygodniu w stylu FIT. Ale co powiecie na zdrowy zastrzyk energii? Kolory te same, smaki - jeszcze lepsze! Ananas zawiera enzym bromelainę, który ma zdolność rozkładania białek i przyspiesza tym samym proces trawienia. Brzoskwinia jest prawdziwą bombą witaminową, ale przede wszystkim poprawia koloryt naszej skóry. Kurkuma, nazywana królową przypraw, wykazuje właściwości antynowotworowe i przeciwzapalne. Wiśnie natomiast podobno są dobrym lekiem na bezsenność. Jest jeszcze banan, zawierający dużo potasu i miód działający antybakteryjnie... Mam wymieniać dalej, czy to wystarczająca zachęta? :)


sobota, 1 sierpnia 2015

Wiśniowy przekładaniec z kaszą jaglaną

Dziś przedstawiam Wam wariację na temat kaszy jaglanej. Połączenie dość neutralnej w smaku jaglanki z kwaśnymi wiśniami i kremowym jogurtem to był strzał w dziesiątkę! Wygląda fajnie, smakuje jeszcze lepiej i - co najważniejsze - syci na długo. Wypróbujcie!


piątek, 31 lipca 2015

Najlepsze orzechowe batony owsiane (bez masła i cukru)

W tygodniu FIT przepisów nie mogło zabraknąć tego przepisu. Bo "fit" nie oznacza dla mnie rzeczy, które trzeba jeść, by schudnąć. To modne słowo, które trzeba mądrze rozumieć; w mojej opinii jest to dbanie o siebie, o własne ciało, o dobrą kondycję psychiczną i fizyczną. Przepisy fit natomiast to nie niskokaloryczne posiłki kojarzące się z dietą-cud. Nic bardziej mylnego! Te batony owsiane to doskonały przykład. Nie są niskokaloryczne, uprzedzam. Ale stanowią zdrową przekąskę i z całą pewnością są o niebo lepszym wyborem, niż kupne słodycze tego typu. Spójrzcie tylko na listę składników! Ale tak naprawdę klucz do zdrowia polega na umiarze, warto o tym pamiętać.



czwartek, 30 lipca 2015

Pieczona cukinia z kuskusem i tofu

Tydzień w stylu FIT, którego się podjęłam, jest dla mnie doskonałą okazją do odkrywania nowości w kuchni. Wczoraj pierwszy raz używałam kaszy owsianej, dzisiaj natomiast swój debiut ma tofu. Czy się polubiliśmy? Na pewno nie od pierwszego wejrzenia. Pierwszy kęs, muszę przyznać, trafił do kosza. To nie mój smak, to nie mój zapach... Ale nie dałam za wygraną! Przyprawiłam ten sojowy bloczek, zostawiłam do zamarynowania i... zapiekłam wraz z cukinią i kaszą kuskus. W całym tym podekscytowaniu nowością zapomniałam, że tofu to przecież nie ser ;) i nie będzie ciągnący po upieczeniu. Jednak uważam, że w otoczeniu przypraw, pod wpływem temperatury i w połączeniu z cukinią zyskał na smaku. To dobre źródło białka dla wegan, ale jeśli nie wykluczacie z diety produktów zwierzęcych, spokojnie możecie w tym przepisie zastąpić tofu serem żółtym, mozzarellą lub fetą. Całość wyszła bardzo smacznie, sycąco i zdrowo. Pieczona cukinia to świetny pomysł na obiad lub lekką kolację :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...